środa, 20 czerwca 2012

W końcu mój aparat doczekał się etui

Aparat też potrzebuje ubranko...

Przód

Boczek i dziurka na opaskę na dłoń od aparatu.

Boczek i pokrętełka.

Mały ale idealny, na wymiar.
To niestety nie mój pomysł. Zobaczyłam takie cudo u Marty i koniecznie musiałam takie mieć. Filcu zostało mi z zapasów walentynkowych no i czerwoniasty jest. Pierwsze wykonanie i potrzebne na teraz więc jest jaki jest ale za to mój aparacioch nie będzie się obijał między tym a tamtym w torebce.

Zdjęcie z aparatem...w środku naturalnie nie dało się zrobić...

I poburzowo pozdrawiam, bo burza była straszliwa...ale ciut się może powietrze oczyściło.

Zapowiadany żakiet jedzie się jutro fotografować...


14 komentarzy:

  1. A to czemu nie dało się zrobić foty z aparatem w środku ;P Kolorowy, szalony wygląda jak takie zabawkowe etui dla dzieciaka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo włąsnie tym moim aparatem robiłam zdjęcia:]

      Usuń
    2. Hihi domyśłiłam się :P Zapraszam do udziału w akcji na mom blogu http://zapomnianapracownia.blogspot.com/2012/06/akcja-uwolnij-tkaniny.html Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Hihi domyśliłam się:) Zapraszam do udziału w akcji na moim blogu: http://zapomnianapracownia.blogspot.com/2012/06/akcja-uwolnij-tkaniny.html Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. śliczne to opakowanko/ubranko! :)))
    czekam na żakiet, czekam :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. no jak się nie dało ??!!! hahhaa superaśny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak cukiereczek :-)) Ja się nie mogę zebrać ,żeby zrobić sobie etui na telefon^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodkie jest to wdzianko!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uroczy ten futerał:) Japa się sama śmieje patrząc na niego:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo i każdą poświęconą sekundę