sobota, 16 czerwca 2012

Czerwone korale....

Czerwono, koralikowo, ciut ludowo....
Modelami są domowe koty.

Największa ma 30 mm

Takie porzeczki z czymś...

I suszone konwalie w tle...mmm
A teraz ciut ogródkowo, czyli to co kocham.

Filozoficzne dmuchawce....

Zapach który pamiętam zawsze



Miniaturowa kalla, małe cudo.
Pozdrawiam:] Udanego weekendu:]




10 komentarzy:

  1. "Czerwone korale, czerwone niczym wino..." założy dziś Monika na mecz Polska-Czechy :) I nasi wygrają :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo zanucić :)

      Usuń
    2. No i nie założyła i przegrali :(
      :)

      Usuń
  2. Ten rozwiany dmuchawiec - MNIAM :)))
    Kalle - właśnie muszę sobie w końcu sprawić! Dzięki za przypomnienie :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne te porzeczki- i takie smakowite:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koty idealnie prezentują Twoje wyroby :). Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle tutaj pięknych zdjęć;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo i każdą poświęconą sekundę