wtorek, 19 marca 2013

Wiosenne guziki: drewno-decoupage

Nie napiszę słowa zima, i słowa śnieg i padanie też nie...bo wiem że pod tą białą pokrywą czegoś wszystko czeka na odpowiednią chwilę by ożyć i rozkwitnąć i cieszyć oczy i nozdrza i uszy...uszy chyba też:]
Z tą myślą powstały kawałki wiosennej łąki ukształtowane jako guziki niezapominajkowe:




A teraz mała dygresja wierszowa:

„Ty przychodzisz jak noc majowa,
biała noc, uśpiona w jaśminie,
i jaśminem pachną twoje słowa,
i księżycem sen srebrny płynie (…)”

Oczywiście wielki W. Broniewski "Poezja" słowa tak bardzo nasycone wiosną i tym zapachem którego tak wspominam, tęsknię i kojarzę z nadchodząca porą roku choć znalazłam też to klik (czyli przypisane słowa do Leśmiana) ale po krótkim poszukiwaniu rozwiązanie jest. 

Pozdrawiam niezapominajkowo:]
 

13 komentarzy:

  1. Świetne:)akurat by mi pasowały do garsonki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne. Do czego zamierzasz je spożytkować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję bardzo prostą spódnicę z jeansu zapinaną z przodu na takie guziory. Spódnica pewnie z recyklingu spodni będzie bo zalega mi kilka par znoszonych, za dużych, za małych a szkoda mi wyrzucać.

      Usuń
    2. Plan jest niezły :) Fajnie by się jeszcze z jakąś żółcią komponowały, ale ten dżins też będzie ciekawy. Pokaż jak już zrobisz :)

      Usuń
  3. Cudne! Uwielbiam takie soczyste połaczenie błękitu z zielenią - normalnie wiosna się wdziera!

    OdpowiedzUsuń
  4. o mamusiu!! śliczne!! cudne.

    OdpowiedzUsuń
  5. cudne, wspaniałe! Jak się takie coś robi? To znaczy nie sam dekupaż, tylko czy guziki trzeba samemu wyciąć czy kupuje się specjalne guziki do dekupażu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To guziki do decoupage ale można też kupić drewniane guziki w pasmanteri i zczyścić z nich lakier i ozdobić.

      Usuń
  6. Patrząc na Twoje guziki poczułam wiosnę!
    Jestem pierwszy raz na Twoim blogu - bardzo podoba mi się to co robisz i równie bardzo podoba mi się jak o tym piszesz. Fajnie się czyta :-)

    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo i każdą poświęconą sekundę