czwartek, 24 października 2013

Koszula męska - przygotowywanie do eksperymentu

Tak się czasami zdarza, że coś uszyjemy, no może nie do końca a pomysł wykończenia, dopracowania dojrzewa ale tak nie jest tylko z szyciem. Z doświadczenia wiem, że jeśli na coś czekamy, wyczekujemy to radość jest większa. Jakoś bardziej to doceniamy. To jak z zerwaniem owocu...będzie smaczniejszy...jeśli będzie dojrzały, dojrzalszy.
Filozofia a jednak w tym poście chodzi mi o koszulę. Stan surowy otwarty (znaczy nie ma guzików) bo będzie poddana eksperymentowi.

Taka błękitna masa, dość monotonna....na razie;)
W środku.
A to chemikalia do eksperymentu.

Rękawki to są, krótkie ale jesienną porą pod sweterek w sam raz.

Będzie farbowanie czyli tchnięcie w zwykłą koszulę nowego ducha. Oczywiście przyznam się, że farbowanie odbyło się już dziś ale guzików jeszcze brak a sama koszula dosycha:]

Pozdrawiam
MM

9 komentarzy:

  1. Ciekawe co powie na te eksperymenty właściciel koszuli ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem efektu.Moja spódnica czeka na farbowanie...podpatrzę co można zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ho ho, jestem ciekawa co z tego wyjdzie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje eksperymenty zawsze są udane, więc na pewno wyjdzie coś fajnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam taką jedną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Budujesz napięcie... czekam niecierpliwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam, czekam i bardzo jestem ciekawa efektu :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ŁAŁ - czekam na efekt i czy potem w praniu nie wybarwi, zawsze mam o to mały lęk :) :) :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo i każdą poświęconą sekundę