piątek, 29 czerwca 2012

Piórkowo

Wymyślam i wymyślam i nic a potem wpadam na jakiś link i podziwiam prostotę genialnych pomysłów. Tak było w tym przypadku a dokładniej tych mulinowych piórek. Niesamowite...jak dla mnie i spróbowałam. Na razie wykonałam dwa i do tego dołączyłam kulki filcowe i wyszło takie coś.

Takie na łańcuszku są.

I przybliżenie.

Ten pod spodem jest pierwszy no i to widać, ten fuksjowy drugi ale i tak nie mam pomysłu jak schować drucik ten na dole, no to oczku takie  hmmm....

Szyje się kamizelka papaverowa no ale tak poza tym że czas ucieka mi przez dłonie i więcej pomysłów niż czasu to chyba większość tak ma. Przecież trzeba wyciskać z dnia ile się da, wyciskać jak cytrynę:]

Pozdrawiam